ZeszytyPoetyckie.pl
  • WYDAWNICTWA
  • WYDARZENIA
  • DEBIUTY
  • KRYTYKA
  • POEZJA
  • START
Radosław Wiśniewski

 

IN ABSENTIA. BARRANCA DEL MUNDO                      

 

el sol wyciąga ręce przez soczewkę atlantyku i łapie za włosy

cień konsula, zmieszanego z mescalem i obojętnością doskonałą

jak łuska na grzbiecie jaszczurki żłobiącej zbocze monte alban.

na szczycie indianie wystawieni na żer powracających bogów

 

obdzierają psa ze skóry i wróżą z jego jelit czas wąwozów

i dudnienia serca ostrego jak brzytwa szlifowana obsydianem i tufem.

zanim odejdą - tlaloc rozpoczyna ostrzał z deszczu dziurawiąc

twoje dni naciągnięte do przezroczystości jak zwierzęca błona.

 

zrastają się tutaj w odrętwiałą ziemię, krateryczną noc

gdy pod twoją obronę uciekam się drogami, z których żadna

nie kończy się na progu cerkwi; alejami znaczonymi łachami

rudego werniksu odłażącego z lipnych dekoracji, wspak których

 

el sol kroczy na strzelistych szczudłach wzdłuż brzegów

tektonicznych kadzi. od wschodu spiętrzają się barykady

arktycznego powietrza, na południu rosną płonące żywopłoty

i wtedy pod twoją nieobecność oddalam się żywa, czujna

 

tropicielko odcisków palców na karku - spisana ościeniami

opadającymi z przydrożnych topoli, nasłuchująca głosu

rozstępującej się skóry, głusząca pijany skowyt knajp

w oaxaca i wzrok konsula, który pod twoją nieobecność

 

wyrywa tamtego psa z zawiasów układu słonecznego i rzuca go

przeciwko cieniom pełznącym w dół stoków monte alban

 

jak wahadło z kości

 

październik 2003

 
Copyright 2012 | ZeszytyPoetyckie.pl | Redakcja | Mapa serwisu | Regulamin