ZeszytyPoetyckie.pl
  • WYDAWNICTWA
  • WYDARZENIA
  • DEBIUTY
  • KRYTYKA
  • POEZJA
  • START
Krystyna Dąbrowska
MOI DAWNI BOGOWIE                                

 

Na początku oddałam im wszystko

a później wszystkiego odmówiłam

Świeże kwiaty przesłaniały ich twarze

kiedy uschły, poszli z nimi na śmietnisko


Kuśtykają tutaj – to ich Olimp –

jak kaleki flamandzkiego mistrza:

w papierowych czapkach i w kaftanach

z których sterczą lisie ogony



SZKIC NA KAMIENIU


Kobieta kuca przy piecu i dmucha w żar wcześnie rano

Jej usta jak dzióbek czajnika wypuszczają obłok

do dzisiaj ciepły na ułamku skały


Kto ją narysował? Nieznany artysta

Może jej ukochany, zatrudniony w pobliskiej

Dolinie Królów, gdzie osiem godzin dziennie

na rusztowaniu, przy świetle lamp oliwnych

ozdabiał wykuwane w tebańskich wzgórzach groby


W dusznych wilgotnych salach rosły szpalery bogów

Tłoczyły się procesje z darami w ofierze

Świat cieni zgarniał wszystko: obrazy pracy w polu,

sceny warzenia piwa, zawodów sportowych


Wieczorem wyjście z szybu. Świeży powiew na twarzy

Po ciszy – pieprzne żarty kamieniarzy

Wzrok odklejony od ściany wyfruwał na pustynię

Ręce, wreszcie swobodne, bezwiednie się bawiły

ścinkiem wapienia z jakiejś sterty gruzu

przy włazie do podziemi


A później na tym ścinku szkicowały

łuk pleców, uda, linię szyi

których nie zapieczętuje

żaden Ozyrys

 
Copyright 2012 | ZeszytyPoetyckie.pl | Redakcja | Mapa serwisu | Regulamin