ZeszytyPoetyckie.pl
  • WYDAWNICTWA
  • WYDARZENIA
  • DEBIUTY
  • KRYTYKA
  • POEZJA
  • START
Jacek Szafranowicz

List do pisarza


Wszystko co opowiadałem innym należało do ciebie

(jak jedno twoje słowo potrafiło sprawić że

życie znów stało się przygodą)

i nocą przy torach w szumie fabryki

twoje historie sprawdzały się najlepiej


Dobrze byłoby myślałem

machać w przestrzeń ironiczną ręką

patrząc ze spokojem jak maleją małe domki

Dobrze byłoby: promienna twarz

trochę niepohamowanej dumy

Obraz jak z telenoweli ale

ja pokażę to inaczej


Teraz wszystko co wspominam należy do ciebie

koła przetaczają się jak mętna krew

i ilekroć twoje słowo

które potrafi jeszcze

sprawić że świat staje otworem

dociera do mnie

jak niezauważonego wcześniej koloru światło

ostrzegawcze

wiem: nie oszukałeś mnie to ja

wolałem cudze niż własne


Lecz dalej myślę jakbym mógł się dowiedzieć


co myślałeś wtedy kiedy uciekałeś

z domu



Dom o którym wiem


Jest dom o którym wiem


Patrzę na niego

tak jak w zimie

patrzy się na płomień


To mały czarny domek

wyrazisty

na tle pola

szarej hurtowni i

białej fabryki


mówię sobie: to musi być ten

pamiętam go

jakbym miał pamięć

z zaginionej fotografii

albo zachował szkic z opowieści

który układa mi się

jak wzór z chmury


Przychodzę tu od lat

i czekam

kiedy wyjdzie ten

z którego domu

ja przyszedłem


mały

z oczyma

błękitnymi

w które gdy się spojrzy

jeszcze nie trzeba zgadywać


i kiedy wiatr

porusza drzwiczkami

mrużę oczy

i moje zmarszczki

są wyczuwalne


czekam

kiedy wyjdzie

poda mi dłoń

i patrząc w oczy

powie: to jest mój dom z którego

ty wyszedłeś


Ale nic się nie dzieje


Jedyne co można

zobaczyć

to kiedy przyjdzie się w lato

wówczas widać jak płonie

dokoła niego

powietrze

 
Copyright 2012 | ZeszytyPoetyckie.pl | Redakcja | Mapa serwisu | Regulamin