ZeszytyPoetyckie.pl
  • WYDAWNICTWA
  • WYDARZENIA
  • DEBIUTY
  • KRYTYKA
  • POEZJA
  • START
Jakub Wilkans

DEKOMPRESJA


śniadanie leniwie rozchodzi się po kościach

nic już nie cieszy jak dawniej

wrak kolorowego pudełka po happy meal na dnie

to jedyne wspomnienie z dzieciństwa

kończy się powietrze

jesteśmy coraz wyżej i coraz głębiej

coraz płytsi z każdym głębszym wdechem

dekompresja

wysyłamy sygnał na powierzchnię

dekompresja

przez dziurkę w płucu wszystko uchodzi na sucho

tam na górze żółte oko smaży się na patelni

a cudze dłonie obierają zmieszaną krew

za pośrednictwem

za pośrednictwem błagamy

by przekazać sygnał

wyżej

żeby usłyszeli

że brakuje nam wody i amunicji

że nie jesteśmy w stanie ani przeżyć ani się zabić

porządnie

jakkolwiek

skafander pęka i kosmos wsiąka w szarą gąbkę mózgu zwiadowcy

to nie może się dobrze skończyć

dekompresja

dekompresja

wciąga nas morze

 

 
Copyright 2012 | ZeszytyPoetyckie.pl | Redakcja | Mapa serwisu | Regulamin